Kobiety rodzą się aniołami, ale kiedy życie połamie im skrzydła - pozostaje już tylko latanie na miotle...

RSS
środa, 13 października 2010
Nie mam kiedy pisać. W pracy młyn, z bardzo małymi przerwami. W domu nie mam komputera bo w czerwcu wziął i wybuchł, ostał się tylko monitor ;)
Mała zaaklimatyzowała się w przedszkolu na dobre, starsza szkoła, zajęcia dodatkowe... i tak biegam.
Studia podyplomowe mi nie wypaliły, może od następnego semestru... zobaczymy ilu będzie chętnych. Z jednej strony dobrze, bo nie dość,że ganiam w tygodniu to dołożyłabym sobie zajęć jeszcze w weekend, ale z drugiej strony byłabym bliższa perspektywy robienia czegoś innego.
Ale chodzę na hi/lo impact - przynajmniej raz w tygodniu fizycznie porządnie się męczę ;)
14:16, sammm
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 września 2010
Bardzo dużo czasu upłynęło od mojego ostatniego pisania. Minął rok szkolny, pierwsza klasa za nami, żłobek też. Po wakacjach zostały zdjęcia i wspomnienia. 
14:44, sammm
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 kwietnia 2010
Krew
Tkanka nie do zastąpienia. Jest potrzebna, na razie nie bardzo, ale pewnie niedługo niestety tak. Koleżanki syn - lat 6- ma białaczkę. To dla niego ta krew. Rokowania są dobre. Gdyby ktoś z nielicznych czytających oddawał lub miał zamiar oddać to proszę o kontakt.


A poza tym to już prawie maj, dłuższy ciut weekend, trochę wytchnienia i byle do końca roku szkolnego;)
Przyda nam się odpoczynek, mijamy się ostatnio i ganiamy (ja) między pracą a zajęciami dodatkowymi, domem, zakupami itd... Małż gania między pracą ;) A teraz aż przez 3 dni pobędziemy razem:)

AAA i jeszcze jedno: Młodsza od września dostała się do przedszkola :)))))
10:39, sammm
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 kwietnia 2010
[*]
Tragedia tak niewyobrażalna, że mimo upływającego czasu i stale napływających wiadomości wydaje się być nierealna.
Bardzo współczuję rodzinom ofiar :(
20:14, sammm
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 kwietnia 2010
Zdrowych, słonecznych i ciepłych Świąt życzę nielicznym czytającym ;)
16:32, sammm
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 marca 2010
Cudowna "moc" cocacoli
Coś fantastycznego, dla naszych dzieci ku przestrodze.
http://atrapa.net/chains/woda-cola.htm
11:03, sammm
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 marca 2010
Na szczęście to nie koklusz. Nie zmienia to faktu, że kaszlą strasznie, żadne syropy nie działają, a ja już nie mam pomysłu, bo męczą się strasznie. Ma ktoś jakiegoś pomysła????


PS. Pierwsza noc M. bez smoczka, wczoraj dała go swojej rok młodszej koleżance;) Zobaczymy na jak długo...
08:39, sammm
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 marca 2010
Właśnie się dowiedziałam, że w szkole wykryto przypadki kokluszu...a baby kaszlą jak rasowi gruźlicy. Trzeba lekarzowi powiedzieć. I zobaczymy.
10:33, sammm
Link Dodaj komentarz »
Wiosna
Jest szansa,że w końcu przyjdzie. W sobotę +20 stopni, cudnie, spacer, dzieci grzeczne aż miło. Niedziela - pobudka z wyciem (bo tak!) i tak cały dzień z przerwami :/  Wszystko do dupy. Mam wtedy mordercze instynkty. Mam ochotę wyjść z siebie i nie wrócić, uciec, zaszyć się w jakiejś dziurze. Wtedy też jestem pełna zrozumienia dla matek, które wychodzą z domu i nie wracają...
Dziś w pracy odpoczywam od  moich bab. A potem niech tatuś się z nimi poużera, ja sobie robię wolne popołudnie. Mam powyżej kokardy. Ciekawe tylko co tatuś na to. Chyba się nie ucieszy, bo starszą na balet trzeba zawieźć i przywieźć, obie zawieźć do lekarza do osłuchania, bo kaszlą. Generalnie przecież to ja zawsze z tym wszystkim zostaję sama, więc....
Dobra wyrzuciłam żale ;) Czas teraz zacząć od nowa, dzień od nowa.


PS. Mam tylko nadzieję, że baby nie będą mieć przymusowego siedzenia w domu.
10:22, sammm
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 04 marca 2010
Znowu tydzień świstaka, już było światełko w tunelu bo słoneczko, przebiśniegi te sprawy i dupa! Zimno, śnieg, wszyscy już tym zmęczeni.
Wczoraj byłam u ortopedy. Skierowanie na rehabilitację dostałam i nawet udało mi się zapisać na 1 kwietnia. Noga boli jak diabli, a lekarz stwierdził,że nie byłoby tak źle gdybym miała gips. Tylko,że wtedy byłabym uziemiona i ja i dzieci i mąż. No cóż kiedyś przejdzie, może.
Małż chory, ale dzielnie to znosi, jakieś paskudne przeziębienie go dopadło, więc izoluje się od nas jak tylko się da. Mam nadzieję, że żadna z nas nic nie złapie.

Byle do wiosny...
09:20, sammm
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4
następne
Archiwum
Kwiecień 2009
Maj 2009
Czerwiec 2009
Sierpień 2009
Wrzesień 2009
Październik 2009
Listopad 2009
Grudzień 2009
Styczeń 2010
Luty 2010
Marzec 2010
Kwiecień 2010
Wrzesień 2010
Październik 2010
Zakładki:
Czytam sobie
Cyrylla
Drugi raz od zera
Gry;)
Maluchowo
Mężczyzna prawdziwy
Misz-masz
Monika Szwaja
Nadjakseruje
Niegrzeczne mamuśki
OPSESYJNA PO PROSTU
Smaczlikowo
Szkiełko i oko
Ulcik
Zakładka
Dodatki na bloga
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog